Witajcie, Kolejne a zarazem ostatnie już kosmetyki, które posiadam od ORIFLAME są to maseczki do twarzy z linii Love Nature w saszetkach. Pierwszą z nich jest maseczka oczyszczająca z łopianem z przeznaczeniem dla skóry tłustej, natomiast druga, to maseczka kojąca z owsem dla skóry suchej. Zapraszam do dalszego czytania aby poznać ich działanie bliżej. Od producenta: Maseczka oczyszczająca: Oczyszczająca, przywracająca równowagę maseczka z łopianem. Nawilżający ekstrakt z łopianu jest bogaty w garbniki, które doskonale oczyszczają skórę. Odpowiednia do cery tłustej. Testowana dermatologicznie. Nakładaj na oczyszczoną skórę twarzy, równomiernie rozprowadzając maseczkę, omijając okolice oczu i usta. Pozostaw na 10 minut. Spłucz letnią wodą. Osusz skórę miękkim ręcznikiem. Maseczka kojąca: K ojąca, odżywcza maseczka z naturalnym owsem. Ekstrakt z owsa jest bogaty w witaminy z grupy B, które sprawiają, że cera jest m...
Witajcie,
Czy możliwe jest aby produkt do włosów zawierał aż 12 % organicznego masła z owoców mango? Tak, to możliwe. Zapraszam do zapoznania się z recenzją balsamu do włosów normalnych z organicznym masłem mango.
Od producenta:
Balsam stworzony na bazie naturalnych składników, którego podstawę tworzy organiczne masło mango wzbogaca włosy o cenne witaminy, które regenerują strukturę od wewnątrz, odżywia i koi skórę głowy. Włosy stają się błyszczące, mocne i zdrowe. Balsam dzięki zawartości 12% organicznego masła z owoców mango odżywia i wzmacnia włosy, tworzy harmonijną kombinację witamin, minerałów i kwasów tłuszczowych która pozwala chronić, regenerować zniszczoną strukturę włosów oraz zapobiegać powstawaniu nowych uszkodzeń. Tamaryndowiec wchodzący w skład balsamu ma właściwości przeciwzapalne, zapobiega pojawieniu się łupieżu oraz kruchości włosów.
Balsam chroni włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, wygładza łuski i ułatwia rozczesywanie włosów. Po kilku aplikacjach włosy odzyskają blask, zdrowy wygląd i jedwabistość.
Produkt nie zawiera: sztucznych barwników, bez SLS, nie zawiera parabenów, nie testowany na zwierzętach.
Zalety produktu: idealny do pielęgnacji włosów normalnych, zawiera 12 % organicznego masła z owoców mango z bezpośrednich dostaw z Nigerii, regeneruje włosy, odżywia, uspakajają skórę głowy, chroni przed uszkodzeniami włosów, posiada właściwości przeciwzapalne, chroni szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.
Sposób użycia: Balsam nanieść równomiernie na wilgotne włosy, po 1-2 minutach spłukać dokładnie wodą.
Składniki: Aqua with infusion of Mangifera Indica (Mango) Seed Butter (organiczne masło mango), Cocos Nucifera (Coconut) Oil (olej kokosowy), Tamarindus Idica Leaf Extract (ekstrakt tamaryndowca), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Tocopheryl Acetate, Parfum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid.
Moja opinia:
Balsam umieszczony jest w twardej plastikowej butelce zamykanej na zatrzask. Opakowanie jak na pierwszy rzut oka całkiem ładnie wygląda, ale nie jest wygodne w użytkowaniu. Ciężko było mi wydobyć balsam, gdyż opakowanie jest twarde. Ciężko było mi je nacisnąć, zwłaszcza że jego konsystencja nie jest zbyt płynna co dodatkowo utrudnia. Uważam, że konsystencja jest idealna, gdyż jest to balsam, a nie odżywka, dlatego tutaj świetnie by się sprawdziła pompka dozująca lub inny kształt opakowania. Ja pomagałam sobie w ten sposób, że strzepywałam opakowanie otworem w dół i to zdecydowanie ułatwiło wydobycie balsamu. Balsam posiada śliczny zapach mango. Jest on odrobinę słodki i jak najbardziej naturalny, gdyż jak wspomniałam na początku balsam zawiera aż 12 % masła z owoców mango. Kolor tradycyjny, czyli biały. Jego wydajność zależy tylko od grubości włosów. Dla mnie jako posiadaczki gęstych i grubych pewnie nie starczy na długo, ale warto go wypróbować i przekonać się do jego działania na własnych włosach.
Jak sprawdza się w praktyce ? Jak dla mnie praktycznie idealnie. Po nałożeniu na włosy nie spływa. Według producenta trzeba odczekać 1-2 minut i spłukać wodą, ale ja trzymam 5 min, aby uzyskać lepszy efekt. Po spłukaniu nie miałam problemów z rozczesaniem, zwłaszcza przy moich gęstych i grubych włosach. Jaki efekt uzyskałam po całkowitym wysuszeniu ich ? Moje włosy były niesamowicie miękkie, gładkie i nawilżone. Wyglądają na dużo zdrowsze, mocniejsze i lśniące. Trudno mi powiedzieć czy zapobiega pojawieniu się łupieżu, gdyż nie mam ostatnio z tym problemu, ale jedno jest pewne, że nie spowodował u mnie wysypu.
Podsumowując: Produkt ujął moje serce swoim działanie pomimo niewygodnego dozowania. Zazwyczaj stosowałam odżywki lub maski, dlatego bardzo ciekawiło mnie jak spisze się balsam i tu taka miła niespodzianka. Jeśli będę planować zakupy w sklepie SKARBY SYBERII, a myślę, że na pewno, to zdecydowanie zakupie ten produkt.
Balsam obecnie kosztuje 13,90 zł / 250 ml, ale jest to cena chwilowa. Kupisz go TU.
Zapraszam Wszystkich zainteresowanych do ich sklepu internetowego oraz na fanpage'a gdzie są czasami organizowane konkursy, w których do zdobycia są bony.
Kochani, a Wy jakie produkty stosujecie po umyciu włosów szamponem ?
To mango brzmi bardzo zachęcająco :) nie mam problemów z włosami ale może kiedyś sobie go sprawię ;)
OdpowiedzUsuńFajnie musi pachnieć. Mam masełko do ust też brzoskwiniowe i bardzo mi sie podoba :)
OdpowiedzUsuńJuż wiem co muszę zamówić następnym razem w Skarbach Syberii ;)
OdpowiedzUsuńsama bym wypróbowała;)
OdpowiedzUsuń_________________
a u mnie?
jedna z pięciu pięknych sukienek do rozdania
Skoro tak fajnie się spisał ten balsam to ja chętnie bym go wypróbowała :)
OdpowiedzUsuńO proszę coś chyba dla mnie. Fajna ta buteleczka taka kanciata. Podoba mi się.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Emm
wydaje sie fajny ;D i rzuca sie w oczy przez to opakowanie ;D
OdpowiedzUsuńMa bardzo śmieszne opakowanie :) super wygląda
OdpowiedzUsuńo kurcze, potrzebuję teraz czegoś bez parabenów i silikonów, co uratuje moje włosy - może to jest właśnie lekarstwo? :)
OdpowiedzUsuńtego jeszcze nie miałam i chętnie bym spróbowała
OdpowiedzUsuńAktualnie używam balsamu myjacego i nic więcej.
OdpowiedzUsuńNarobiłaś mi chętki na ten balsam :)
OdpowiedzUsuńFajny ten balsam, chętnie wypróbuję z samego względu na to mango! A skoro dobrze działa, to koniecznie musi do mnie trafić :)
OdpowiedzUsuńJohn Frieda cala seria;)
OdpowiedzUsuńAle uwielbiam mango,zapach musi byc obledny :)
Nie miałam ,ale myślę, że mógłby się u mnie sprawdzić:)
OdpowiedzUsuńWąchałaby, wąchała :D Może się skuszę jak znudzą mi się Pilomaxy :)
OdpowiedzUsuńo tak, skuszę się na niego na pewno!
OdpowiedzUsuńchętnie wypróbowałabym go ;)
OdpowiedzUsuńBardzo mnie zainteresował ten produkt ;)
OdpowiedzUsuńDobrze wiedzieć o takim szamponie :)
OdpowiedzUsuńCo powiesz na wspólną obserwację? Zaobserwuj pierwsza, a ja na pewno się odwdzięczę ;)
Pozdrawiam angelika-shows-her-life.blogspot.com
Kurcze, mam jeszcze takie zapasy, a Ty mnie tutaj tak kusisz...
OdpowiedzUsuńopakowanie ma bardzo ładne :)
OdpowiedzUsuńod razu własnie zwróciłam uwagę na to że musi się go trudno dozować. Dziwna butelka ! choć ładnie wygląda...
OdpowiedzUsuńZapach brzmi kusząco :)