wtorek, 5 sierpnia 2014

Lakier do paznokci marki Vipera

Witajcie, 
Dziś chcę Wam przedstawić mój kolejny lakier do paznokci marki Vipera. Poprzedni okazał się całkiem fajny, a czy ten również skradnie mi serce ? 
Od producenta:
Vipera Pistacjowy Lakier do Paznokci Jest 531 to nowa formuła masy, to lepsza przyczepność, wytrzymałość i elastyczność manikiuru. Jednorodna, stabilna, świetnie utrzymująca nasycenie pigmentami gwarantuje, że lakier kryje już pierwszą warstwą, druga dodaje kolorowi głębi.
Termin ważności: 18-24 miesięce
CHARAKTERYSTYKA PRODUKTU
  • 40 niezwykle starannie wyselekcjonowanych spośród szerokiej oferty topowych kolorów
  • nowa żywica poprawia przyczepność, wytrzymałość i elastyczność manikiuru
  • podniesiona odporność na czynniki mechaniczne utrzymuje kolor na paznokciu o wiele dłużej
  • wyjątkowa symbioza wszystkich surowców daje pewność jednorodnej, stabilnej masy
  • formuła nie zawiera formaldehydu, ftalan dwubutylu czy toluenu
  • szeroki, ułatwiający aplikację pędzelek oszczędza czas, jednym ruchem pokrywając płytkę

Moja opinia: 
Lakier znajduje się w tradycyjnym flakoniku dla lakierów. Po odkręcaniu ukazuje się lekko spłaszczony pędzelek, który ułatwia rozprowadzenie lakieru, choć tu problemem jest chyba raczej jego konsystencja. Zapach ma oczywiście mało przyjemny. Kolor ma pistacjowy.
Jak na pierwszy rzut oka wydaje się być w porządku, ale kiedy zaczynam go nakładać pojawiają się problemy. Nierównomiernie się nakłada. Trzeba się trochę z nim namęczyć, jeśli chcemy uzyskać pożądany efekt. Potrzebne są aż 3 cienkie warstwy, aby nie było prześwitów, a co za tym idzie, pojawiają się problemy z jego całkowitym wyschnięciem. Po dotknięciu go ustami wydaje się, że całkowicie wysechł, a tu właśnie NIE. Zwykle malowałam paznokcie wieczorami, myśląc, że wyschły całkowicie idę spać, a kiedy budzę się rano, mam odciski pościeli na paznokciu. Chyba muszę zainwestować w wysuszacz do lakieru, bo inaczej nic z tego nie będzie. Co do trwałości jego to, następnego dnia pojawiają się delikatne odpryśnięcia, ale bez żadnych przytarć przy końcówkach. Plusikiem jego jest, że nie barwi płytkę. Zmywa się go, bez żadnych problemów. 
Lakier kosztuje 6.50 zł / 7 ml. Kupić go możesz  np. TU.

A tak prezentuje się 3 warstwy lakiery na moich paznokciach 

Co sądzicie ? Podoba Wam się ten kolor ? 

22 komentarze:

  1. 3 warstwy to dużo ale kolor mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor ładny, ja też właśnie zabieram się do pisania o lakierze Vipery ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam 526 i wysycha bardzo szybko, ale to zależy od konkretnego koloru, bo 530 też trochę schnie. Więc trzeba trafić :) Ale kolory mają przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolorek bardzo ładny, szkoda że aż 3 warstwy potrzebne do pełnego krycia.

    OdpowiedzUsuń
  5. No ja zawsze max 2 warstwy nakładałam aby lakier był ładnie nałożony. Też mi sie wydaje że za duzo :)
    Ale sam kolor ładnie wydaje na koncowym efekcie.

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio lubię takie kolorki

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie mogę się przekonać do tej firmy, ale może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor ładny, ale skoro potrzebne są aż 3 warstwy to chyba zrezygnuję ;)

    http://mkujawska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. ładny, ale 3 warstwy to zdecydowanie za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lakierów Vipery nie miałam jeszcze, ale ta miętka jest urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  11. swietny kolor :) troche mnie odstraszaja te 3 warstwy ale chyba bym je jakos przecierpiala :)

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczny jest :) mam ten lakier, ale jeszcze nie zdążyłam go przetestować, mam nadzieję, że to wysychanie nie będzie aż tak bardzo długie ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. fajny ,ja miałam taki sam ale z drobinkami słabo krył musiałam 3 warstwy malować za to fiolet i niebieski tej firmy krył idealnie

    OdpowiedzUsuń
  14. cudny kolor! uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zastanawiam się jak Ty to robisz, że nakładasz 3 warstwy, dla mnie 2 to już maks a 3 schły mi cały dzień :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolor ekstra, tylko ta nienajlepsza jakość trochę mnie odstraszyła.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze. Jeśli podoba Ci się mój blog to zapraszam do grona obserwatorów. Daj znać w komentarzu, a na pewno Cię odwiedzę i zaobserwuję.