Witajcie, Kolejne a zarazem ostatnie już kosmetyki, które posiadam od ORIFLAME są to maseczki do twarzy z linii Love Nature w saszetkach. Pierwszą z nich jest maseczka oczyszczająca z łopianem z przeznaczeniem dla skóry tłustej, natomiast druga, to maseczka kojąca z owsem dla skóry suchej. Zapraszam do dalszego czytania aby poznać ich działanie bliżej. Od producenta: Maseczka oczyszczająca: Oczyszczająca, przywracająca równowagę maseczka z łopianem. Nawilżający ekstrakt z łopianu jest bogaty w garbniki, które doskonale oczyszczają skórę. Odpowiednia do cery tłustej. Testowana dermatologicznie. Nakładaj na oczyszczoną skórę twarzy, równomiernie rozprowadzając maseczkę, omijając okolice oczu i usta. Pozostaw na 10 minut. Spłucz letnią wodą. Osusz skórę miękkim ręcznikiem. Maseczka kojąca: K ojąca, odżywcza maseczka z naturalnym owsem. Ekstrakt z owsa jest bogaty w witaminy z grupy B, które sprawiają, że cera jest m...
Witajcie,
Dziś natomiast kilka słów o produkcie, który ma za zadanie przyspieszyć opaleniznę. Tym produktem jest balsam utrwalający Express Bronze 3 w 1 marki Soraya. Dodatkowo zawiera ekstrakt z orzecha włoskiego oraz kompleks nawilżający. Produkt polecany jest na plażę i do solarium.
Przyspieszacz opalania polecany jest do stosowania na plaży oraz w solarium, w celu skrócenia czasu potrzebnego na uzyskanie pięknej opalenizny. Zawarte w nim składniki aktywują procesy powstawania naturalnego pigmentu w skórze oraz zapewniają działanie nawilżające, łagodzące i regenerujące. Skóra staje się gładka i przyjemna w dotyku, co dodatkowo podkreśla efekt opalenizny.
Doskonała pielęgnacja i piękna opalenizna
Ekstrakt z orzecha włoskiego – przyciemnia koloryt skór, nadając jej piękny, złocisto odcień.
Express bronze – skraca czas potrzebny na uzyskanie pięknej opalenizny. Stymuluje proces powstawania naturalnego pigmentu naskórka (melaniny), który ma bezpośredni wpływ na koloryt skóry.
SOSkin complex – doskonale nawilża i łagodzi podrażnienia.
Doskonała pielęgnacja i piękna opalenizna
Ekstrakt z orzecha włoskiego – przyciemnia koloryt skór, nadając jej piękny, złocisto odcień.
Express bronze – skraca czas potrzebny na uzyskanie pięknej opalenizny. Stymuluje proces powstawania naturalnego pigmentu naskórka (melaniny), który ma bezpośredni wpływ na koloryt skóry.
SOSkin complex – doskonale nawilża i łagodzi podrażnienia.
Moja opinia:
Jako posiadaczka bardzo jasnej karnacji nie mogę się opalać, ani też chodzić na solarium, także produkt oddałam koleżance. Recenzję tę przygotowałem na podstawie jej słów.
Jako posiadaczka bardzo jasnej karnacji nie mogę się opalać, ani też chodzić na solarium, także produkt oddałam koleżance. Recenzję tę przygotowałem na podstawie jej słów.
Balsam zamknięty jest w miękkiej, brązowej tubce zamykanej na zatrzask. Opakowanie jest praktyczne i wygodne w użytkowaniu. Zapach balsamu należy do przyjemnych. Jest delikatny dla nosa. Konsystencja jest kremowa i odpowiednio płynna, która z łatwością się rozprowadza i szybko wchłania bez uczucia lepkości.
Jak sprawdza się w praktyce? Koleżanka sobie chwali, choć bez efektu "wow". Żeby uzyskać jakikolwiek efekt, trzeba regularnie przez 2 tygodnie smarować całe ciało 2 razy dziennie. Przy regularnym stosowaniu uzyskamy bardzo delikatne przyciemnienie koloru skóry. Efekt jest mało widoczny, ale zawsze coś. Czy skraca czas opalania do uzyskanie ładnej i naturalnej opalenizny? Może w lekkim stopnia tak. Nie zauważone zostało również przedłużanie trwałości opalenizny. Jedno jest pewne, balsam doskonale nawilża i dobrze odżywia skórę. Skóra po nim jest natychmiast gładziusieńka w dotyku. Balsam można też nakładać przed pójściem na solarium, ale przez moją koleżankę, ten sposób nie został przetestowany. Dlatego też w tej kwestii się nie wypowiem. Według opisu producenta takie użycie jest dopuszczalne.
Proszę pamiętać, że preparat nie zawiera ochronnych filtrów i nie chroni skóry przed poparzeniami i szkodliwym działaniem słońca!! Przed wyjściem na słońce, po nałożeniu przyśpieszacza, należy zastosować balsam do opalania z filtrem UV.
Produkt nie uczulił, ani też nie wywołał podrażnień.
Balsam można nabyć za kwotę do 20 zł / 150 ml.
Jak sprawdza się w praktyce? Koleżanka sobie chwali, choć bez efektu "wow". Żeby uzyskać jakikolwiek efekt, trzeba regularnie przez 2 tygodnie smarować całe ciało 2 razy dziennie. Przy regularnym stosowaniu uzyskamy bardzo delikatne przyciemnienie koloru skóry. Efekt jest mało widoczny, ale zawsze coś. Czy skraca czas opalania do uzyskanie ładnej i naturalnej opalenizny? Może w lekkim stopnia tak. Nie zauważone zostało również przedłużanie trwałości opalenizny. Jedno jest pewne, balsam doskonale nawilża i dobrze odżywia skórę. Skóra po nim jest natychmiast gładziusieńka w dotyku. Balsam można też nakładać przed pójściem na solarium, ale przez moją koleżankę, ten sposób nie został przetestowany. Dlatego też w tej kwestii się nie wypowiem. Według opisu producenta takie użycie jest dopuszczalne.
Proszę pamiętać, że preparat nie zawiera ochronnych filtrów i nie chroni skóry przed poparzeniami i szkodliwym działaniem słońca!! Przed wyjściem na słońce, po nałożeniu przyśpieszacza, należy zastosować balsam do opalania z filtrem UV.
Produkt nie uczulił, ani też nie wywołał podrażnień.
Balsam można nabyć za kwotę do 20 zł / 150 ml.
Kochani, stosujecie jakieś przyśpieszacze do opalania?
bardzo lubiłam ten przyspieszacz :)
OdpowiedzUsuńRaczej nie używam takich kosmetyków ;)
OdpowiedzUsuńNie używam tego typu przyspieszaczy.
OdpowiedzUsuńUżywam przyspieszaczy bo moje nogi nigdy nie chcą się opalić
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś przyspieszacz opalenizny z Sorayi (nawet w podobnym opakowaniu) i byłam z niego zadowolona. Opalałam się zdecydowanie szybciej niż bez niego :)
OdpowiedzUsuńja po raz kolejny w tym roku się zraziłam do takich cudów i już nigdy wicje nic nie wypróbuje. Wolę być blada
OdpowiedzUsuńTeż używam przyśpieszaczy ale tego nie miałam.
OdpowiedzUsuńJa akurat się nie opalam, więc mi nie potrzebne takie specyfiki :p
OdpowiedzUsuńJa w tym roku w ogóle przyśpieszaczy nie używam ;)
OdpowiedzUsuńMam coś takiego w formie sprayu z Ziaji, ale jako że się już nie opalam, nie przyda mi się :)
OdpowiedzUsuńmam ciemną karnację wiec nie musze kupowac tego typu kosmetyków chociaz na tym moge oszczedzic:)
OdpowiedzUsuńja nie lubie takich produktów, już wole samoopalacz :D
OdpowiedzUsuńmiałam kiedyś coś podobnego, ale bałam się że dostanę od niego plam;p
OdpowiedzUsuńJa nie używam takich kosmetyków :)
OdpowiedzUsuńAle mogę powiedzieć że post jest pomocny i przydatny :*
Czy mogłabyś poklikać u mnie w linki i baner z LUCLUC?
Obserwujemy? Jeśli tak to zacznij i napisz u mnie :*
http://infinityyoung01.blogspot.com
Staram się unikać opalania, więc raczej nie korzystam z takich produktów :)
OdpowiedzUsuńJa nie używam takich produktów, wolę coś o konsystencji olejku, najlepiej w sprayu ;)
OdpowiedzUsuńNie miałam go ,nie używam takich produktów w sumie, ale ciekawy;)
OdpowiedzUsuńDawno temu go miałam :)
OdpowiedzUsuń