poniedziałek, 9 czerwca 2014

Przedłuż trwałość swojej szminki

Witajcie, 
Ostatnio mnie nie było na blogu, gdyż miałam kilka spraw do załatwienia no i oczywiście spotkanie blogerów Secret of Beauty, które organizowałam wraz z Michałem Twoje źródło urody. Wracam już do Was oczywiście z recenzją dość nie typowego błyszczyka do ust LIPFUSION XL, który zawiera więcej kolagenu niż inne błyszczyki, dobrze nawilża i na długo, usta są pełniejsze i gładsze. Pewnie myślicie sobie. że to nie możliwe, a jednak. Zapraszam do dalszego czytania. 
Od producenta: 
Markowy błyszczyk to podstawa zawartości każdej kobiecej kosmetyczki. Ten proponowany przez Lipfusion podbije serca zwłaszcza tych miłośniczek codziennej pielęgnacji, które pragną optycznie powiększyć usta, nadać im jedwabistej gładkości, a jednocześnie zadbać o nawilżenie. Lipfusion XL stworzony został w oparciu o nowatorską formułę wzbogaconą kolagenem i kwasem hialuronowym, dzięki której efekt "wydatnych warg" uzyskać można bez ingerencji skalpela! Wiążąc cząsteczki wody błyszczyk zapewnia długotrwały połysk i ochronę delikatnego naskórka. Stosowany na noc przyczyni się do znacznej poprawy wyglądu oraz kondycji ust. Kosmetyk można także nakładać na szminkę, by wydobyć jej kolor, chronić przed ścieraniem, a przede wszystkim pielęgnować to, co nadaje zmysłowość i powabu kobiecej twarzy.

Moja opinia: 
Błyszczyk znajduję się w bardzo eleganckim srebrnym opakowaniu, które ładnie się prezentuje jak na pierwszy rzut oka. Produkt zapakowany został w srebrnym papierowym opakowaniu. Po otwarciu błyszczyka ukazuję się taka typowym dla błyszczyka patyczek zakończony delikatną i przyjemną w dotyku dla ust gąbeczką. Zapach wydobywający się z opakowanie jest w miarę przyjemny. Mi trochę przypomina zapach gumy, może się mylę. A konsystencja to coś w rodzaju typowej dla błyszczyka choć nie do końca, bo jego zadanie jest całkiem inne. 
Przyznam szczerze, że zaciekawił mnie ten produkt, gdyż większość szminek jest krótkotrwała i bywa i tak, ze wysusza usta. Ten produkt zapobiega temu własnie. Przyznaje się, że posiadam takie szminki, ale szkoda mi ich wyrzucać. No i właśnie przychodzi do nas na ratunek taki niezwykły błyszczyk, który przedłuża trwałość szminki. Po nałożeniu błyszczyka moje usta są dobrze i na długo nawilżone. Praktycznie przez pół dnia mogłam się cieszyć moją ulubioną szminką. Mogłam śmiało pić a nawet jeść a i tak błyszczyk pozostawał na ustach. Błyszczyk można nakładać również bezpośrednio na usta, który również delikatnie wygładzone oraz je nabłyszcza, przy czym ich nie sklejając. Po nałożeniu bezpośrednio na ustach (bez szminki), odczuwałam takie dziwne mrowienie na ustach, które utrzymywało się dość długo ale ustało po jakimś czasie. Produkt został wzbogacony w kolagenem oraz kwasem hialuronowym, który ma za zadanie powiększyć usta bez ingerencji skalpela, a czy faktycznie tak było ? Trudno mi się wypowiedzieć, gdyż nie zauważyłam takiego efektu, zresztą sami zobaczcie czy widzicie różnicę ? 

Usta przed nałożeniem błyszczyka 
Usta po nałożeniu błyszczyka
Błyszczyk również możemy nakładać na noc by poprawić wygląd i kondycje naszych usta jak np suche skórki. Uważam go za całkiem fajny produkt i warto go mieć, choć nie namawiam, bo wiem, że cena wydam się co nie którym zbyt wysoka, ale to tylko kwestia gustu i upodobań. Dla jednych drogi dla drugich tani. 
Błyszczyk obecnie jest na promocji i kosztuje 135,20 zł.  Kupisz go TU

Dziękuje firmie LOVENUE za możliwość przetestowania 


Co sądzicie o tym produkcie ? 

25 komentarzy:

  1. mi też od razu skojarzył się z guma miętową a to mroienie i chlod na ustach po jego nalożeniu jest rewelacyjne spodobało mi sie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie połyskuje na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie poprawia wygląd ust :) ja rzadko maluje usta, ostatnio trochę bardziej zaczęłam, więc może skuszę się na ten błyszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam. Podoba mi się jak wygląda na ustach. Jednak w tej cenie raczej się nie skuszę :).

    OdpowiedzUsuń
  5. cena jak za błyszczyk dla mnie wysoka, ale to dlatego, że nie przepadam ze takimi produktami :) choć w tym te długie nawilżenie i zapach gumy balonowej bardzo mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna opinia, choć produkt nie wydaje mi się jakiś spektakularny. Może kiedyś przetestuję, ze zwykłej ciekawości - ale kupować nie zamierzam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ładnie wyglądają usta :) szkoda, że cena jest taka wysoka

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt jak prawie po każdym błyszczyku, cena to kwestia dyskusyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe jak sprawdzi się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. aa ja raczej nie używam szminek, więc to cudo na razie nie przydałoby mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawy patent z tym mrowieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie wydałabym tyle pieniędzy na błyszczyk :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dla mnie za drogi. Pozdrawiam :) jusinx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Tez go testuje i ten efekt mrowienia na początku bym mega dziwny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cena niestety nie zachęca ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przydałby się na moje skórki, ale niestety za małą kasiorą dysponuję :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny produkt, ale cena juz mniej ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam nigdy tego rodzaju produktu ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mialam kiedys podobny produkt od burjouis, dawal swietny polysk i byl dosc trwaly, ale lepil sie niemilosiernie! Moze ten bylby lepszy? Fakt, cena lekko odstrasza.
    xoxo
    pearlinfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładnie wygląda na ustach :) Fajnie, że ma też działanie pielęgnacyjne. Cena rzeczywiście dość wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładnie wygląda na ustach, ale cena jest trochę wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  22. Może nie powiększa ust, ale widocznie poprawia wygląd ust :) mimo iż jest bezbarwny to usta są jakieś ładniejsze, pełniejsze i gładsze.
    Poza tym przedłużenie trwałości szminki już bije na jego korzyść :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wolę pomadki od błyszczyków :)

    OdpowiedzUsuń
  24. prezentuje się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze. Jeśli podoba Ci się mój blog to zapraszam do grona obserwatorów. Daj znać w komentarzu, a na pewno Cię odwiedzę i zaobserwuję.